TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny

Przypadki medyczne w serialu a rzeczywistość

. Data publikacji: 2011-07-05

Miarą popularności serialu jest ilość jego fanów, którzy zasiadają przed telewizorami, by oglądać kolejne odcinki. Ilu telewidzów, tyle opinii o bohaterach, wątkach, zmianach w serialu. Przedstawiamy Wam jeden z punktów widzenia. Oto "Na dobre i na złe" subiektywnym okiem widza, czyli Kasi Szłykowicz! Zapraszamy do czytania felietonów Kasi i komentowania!

 

Nagłe wypadki, proste i skomplikowane złamania, ciąże, poronienia, poparzenia, egzotyczne i zapomniane choroby... Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, ile przypadków medycznych zostało poruszonych w blisko 450. odcinkach serialu „Na dobre i na złe”? Mimo że nie znam dokładnej odpowiedzi na to pytanie, zakładając statystycznie, że w każdym odcinku została przedstawiony tylko jeden przypadek, łatwo policzyć, jaki jest rezultat. I chociaż choroby, z jakimi borykają się bohaterowie serialu, są czasem bardzo poważne, liczba chorych, których nie udało się uratować, jest bardzo niska. Lekarze z Leśnej Góry są bardzo skuteczni; rzadko nie udaje im się pomóc pacjentowi. No, ale to normalne. Twórcy serialu nie serwują nam nadmiernych negatywnych emocji, bo nie tego szukamy, gdy włączamy telewizor. Rodzi to dodatkowe pytanie: czy dzięki zasugerowanym sytuacjom w serialu, wzrasta liczna uratowanych ludzi w prawdziwych szpitalach?

Z zasięgniętych opinii, udało mi się dowiedzieć, że wiele osób, właśnie dzięki przedstawionym w serialu przypadkom, w odpowiednim momencie zgłosiło się do lekarza. Jak się potem dowiadywali, był to czasem ostatni moment, żeby wygrać z chorobą. Jest sporo osób, którzy wygraną walkę z chorobą po części mogą zawdzięczać pomysłodawcom poszczególnych odcinków „Na dobre i na złe”, którzy niejako sugerują rozwiązania konkretnych sytuacji. Doceniło to jury V edycji Konkursu Liderów Ogólnopolskiego Systemu Ochrony Zdrowia, które przyznało serialowi wyróżnienie za promocję zdrowia i poszerzanie wiadomości na temat profilaktyki w społeczeństwie.

To ważne w Polsce, gdzie badania kontrolne czy profilaktyka nie są wystarczająco rozpowszechnione. Statystyki osób, które regularnie robią badania, są zatrważające. Główną przyczyną, dla której Polacy nie chodzą do lekarzy, jest strach przed tym, jaki będzie wynik badania. Autorzy serialu pokazują, że trzeba się badać, a jeśli zareagujemy wystarczająco szybko, można znaleźć wyjście z nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji. Niewątpliwie napawa to optymizmem i może w jakimś stopniu oswaja z myślą pójścia na badania kontrolne. Oczywiście w polskim szpitalu przeważnie nie możemy oczekiwać odzwierciedlenia serialowej rzeczywistości, gdzie każdy pacjent jest wyjątkowy i traktowany indywidualnie. Jednak nie należy tracić nadziei. Wiadome jest, że po przekroczeniu progu szpitala w naszym mieście, nie zobaczymy uśmiechniętych pielęgniarek z siostrą Bożenką na czele, oraz doktora Pawicy czy doktora Sambora, jednak może przy odrobinie pozytywnego spojrzenia z naszej strony, uda nam się zobaczyć ludzkie cechy u lekarzy, którzy są przecież po to, żeby nam pomóc i zrobić wszystko, żeby znaleźć rozwiązanie naszych problemów. Nie każdy lekarz jest obojętny i nie każda pielęgniarka traktuje pacjentów jak zbędny mebel. Są także lekarze i pielęgniarki, którzy z uśmiechem i życzliwością podchodzą do pacjentów, służą dobrą radą, ciepłym słowem, wsparciem. I pamiętajmy, wyjątki potwierdzają regułę o lekarzach, którzy są po to żeby nam pomagać!

 

Kasia Szłykowicz

REKLAMA