
Data publikacji: 2015-09-29
Pawica i Latoszek wychodzą z gabinetu lekarskiego. Witek niezbyt dyskretnie ogląda się za Iwoną.
- Niezła laska – Latoszek z błyskiem w oku patrzy na zgrabne nogi kobiety.
- Ponoć nowa koleżanka, anestezjolog... - informuje trochę speszony Pawica.
- Tak? To świetnie! - komentuje Latoszek z zadowoleniem. - No, co się na mnie tak patrzysz. Już poflirtować sobie z kobietą nie mogę? Jestem młody, wolny. Era życia zakonnego się skończyła.
Pawica nie odpowiada, ale widzi, że nadciągają kłopoty. Wiktoria zauważa Iwonę i niechętnie gości ją na swoim terenie.
- Co tu właściwie robisz? - w głosie Wiki słychać irytację, ale Iwona jak zawsze trzyma fason.
- Pracuję... Od jutra. Na razie na okres próbny.
- Właśnie u nas? - z pretensją pyta Wiki.
Zamiast odpowiedzi, Iwona przez chwilę ją obserwuje. W końcu rzuca:
- Sama mówiłaś, że brakuje wam anestezjologów. Słuchaj, to nie ja jestem odpowiedzialna za to całe zamieszanie. Najlepiej będzie, jak postaramy się nie wchodzić sobie w drogę...
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Czy paniom uda się zachować kontrolę nad obopólną niechęcią? Iwona wkroczyła na teren Wiki - to tak jakby pchać się do paszczy lwa. Męska część personelu też nie ułatwi jej życia. Odcinek numer 388. już w piątek! Tego nie można przegapić.