
Data publikacji: 2015-09-29
W dniu ślubu Moniki i Jędrasa, przed remizą, w której odbywa się ich wesele, Latoszek szarpie się z Leną. Wcześniej oberwał od niej porządnie w twarz. Witek w porę opanowuje się przed oddaniem jej.
- To ja powinienem cię uderzyć za to, co robiłaś... Jak ty się do cholery zachowałaś? Byłaś moją żoną, a co zrobiłaś? Włóczyłaś się po świecie z facetem, który ślinił się na twój widok i udawałaś, że to jest w porządku!
- Było w porządku, dopóki nie zacząłeś wszystkiego niszczyć, o wszystko mnie podejrzewać!
- Jasne, to moja wina, że postanowiłaś się szlajać... Nie rozumiałem cię. Każdy facet byłby szczęśliwy, że jego żona ustawia sobie życie z miłym starszym gościem! - wykrzykuje z pasją w głosie Latoszek.
- Może, do cholery, mój mąż nie potrafił mnie przy sobie zatrzymać - prowokacyjnie syczy Lena.
Latoszek mocno chwyta ją za ręce.
- Może rzeczywiście trzeba było inaczej cię traktować, może masz rację... może gdybym...
Między nimi czuć wielkie napięcie. Lena próbuje wyrwać się z jego uścisku, ale Latoszek całuje ją żarliwie i z całą mocą. Lena nie ma już sił na dalszy opór, a może nie chce się bronić...
Czy pochłonie ich bez reszty namiętność? Jak zakończy się ta historia? Czy jest jeszcze szansa dla tych dwojga? Odpowiedź już wkrótce... Lepiej jej nie przegapić.